Archiwum aktualności
WYPOCZYNKOWE ZIMOWISKO SPORTOWE 2011 (2010-11-30)

Ferie zimowe z Lubelskim Towarzystwem Pszczelniczym
Lubelskie Towarzystwo Pszczelnicze zaprasza dzieci pszczelarzy i rolników na zimowy wypoczynek sportowy, który odbędzie się w Rabce Zdrój w czasie zimowych ferii szkolnych. Głównym celem naszego zimowego wypoczynku będzie nauka jazdy na nartach, łyżwach oraz zajęcia taneczne. Chcemy aby podczas zimowego wypoczynku dzieci dobrze się zapoznały ze sportami zimowymi.

Z czym do Unii??? (2010-11-15)

Polska chce podbić Unię Europejską produktami regionalnymi i tradycyjnymi, a my zadowolimy się sztucznym miodem i parówkami z Biedronki...
Dziennik Gazeta Prawna podsumował starania producentów produktów tradycyjnych i regionalnych. Unijny certyfikat ponoć ma otworzyć wrota rynku Europejskiego. Wszystko to rzeczywiście ładnie brzmi, a rzeczywistość jest zupełnie inna. Polski klient nie ma tak zasobnego portfela jak mieszkańcy zachodniej Europy i raczej dąży do tego, żeby tanio napełnić żołądek, a "frykasy" kupi od święta. Internauci na swój sposób skomentowali te informacje.
Zapraszam do lektury komentarzy

Pasja Michała Saksa (2010-11-12)

VII Ogólnopolski Konkurs Miodów Pitnych
W dniu 6 listopada 2010 brałem udział w VII Ogólnopolskim Konkursie Miodów Pitnych. Tym razem jednak odmiennej roli niż przed rokiem, kiedy mój miód pitny Sambuci Flos zajął pierwsze miejsce w swojej kategorii. W tegorocznej edycji wystąpiłem jako Juror w kategorii OPEN.

Pasieka zimą (2010-11-10)

Opieka nad pasieką w czasie zimy.
Zimą opieka nad pasieką ogranicza się do zapewnienia pszczołom spokoju. Najlepsze warunki do zimowli są wtedy, gdy pszczelarz do pasieki w ogóle nie wchodzi, nie mówiąc o zaglądaniu do uli czy ich osłuchiwaniu. Informacja o tym, czy pszczoły żyją i czy jest już czerw (wtedy pod górnym ociepleniem jest ciepło) w środku zimy nie przyda się do niczego. Jeżeli bowiem rodzina z jakiegoś powodu zginęła, to przecież w żaden sposób nie można jej pomóc. Jeśli natomiast pszczoły żyją, zaglądanie do ula powoduje ich niepokój i rozluźnienie kłębu, co prowadzi do strat ciepła i zwiększonego zużycia pokarmu z wszystkimi tego konsekwencjami.

Bartnictwo na Kurpiach (2010-11-05)

Kurpiowscy bartnicy
Najstarszą częścią Skansenu Kurpiowskiego w Nowogrodzie jest plac bartny. Jego szczególną atrakcją są dwa odrzynki drzew, w których hodowano kiedyś pszczoły. Niższy z nich to dąb liczący 700 lat, natomiast wyższy to 500-letnia sosna. Spoczywają obok siebie nieme, martwe, będąc wymownym świadectwem upływającego czasu. Były kiedyś żywymi instrumentami lasu, wydającymi, a to wysoki szelest liści, a to niski poszum igliwia. Miały swój los – zapisywany nie tylko liniami słojów, ale także ludzkimi staraniami, zabiegami wokół nich. Jest bowiem w nich zawarta historia bartniczego trudu, coraz częściej przez nas zapominanego, coraz mniej nam znanego, mimo że stanowił on kiedyś niezwykły i istotny element polskiej tradycji, polskiego krajobrazu.

KRIR pomaga powodzianom z Wilkowa (2010-10-28)

Pomagamy powodzianom
Samorząd rolniczy kontynuuje działania ukierunkowane na pomoc producentom rolnym poszkodowanym w wyniku tegorocznej powodzi. Wiele gospodarstw nadal wymaga pilnych prac naprawczych zarówno w kontekście bezpośredniego zniwelowania strat w budynkach, maszynach i urządzeniach rolniczych, jak i domostw, mając zwłaszcza na uwadze zbliżający się sezon zimowy.

Pomoc dla Gminy Wilków (2010-10-19)

Wilków 17 października 2010 r.
Z inicjatywy Zbigniewa Pęcaka, Prezesa Lubelskiego Towarzystwa Pszczelniczego 17 października 2010 r. w Wilkowie zorganizowano spotkanie mieszkańców Gminy Wilków, poszkodowanych w tegorocznej powodzi z przedstawicielami organizacji oraz firm, które gotowe są pomóc w odbudowie infrastruktury rolniczej tego regionu.


Ta noc była nasza ... (2010-10-06)

Ta noc, ta poprzednia, i te trzy dni. Te chwile spędzone razem były tylko nasze. Właśnie tam, w tym „zakątku świata”, który „śmieje się do mnie najbardziej ze wszystkich”, znów spotkaliśmy się.
To my, pszczelowolacy, po pięciu długich latach nareszcie wróciliśmy „do siebie”. Do naszej zaczarowanej szkoły, do czasów naszej młodości, z których zostały tylko szczęśliwe wspomnienia. Bo złych chwil nikt nie pamięta, pewnie ich zresztą wcale nie było. Dlatego przez kolejne pięć lat znów serca wyrywać się będą do naszego miejsca „nad rzeką, na pagórku”.

Przejdź do bieżących aktualności





