
Załóż własną pasiekę...
Pszczoły, jak wiemy żyją tylko gromadnie, czyli są owadami społecznymi. Taką gromadę, społeczność, czy rodzinę pszczelą nazywa się rojem. Pszczoły muszą być zatem i są bardzo silnie powiązane swoimi procesami życiowymi i biologicznymi. Odłączenie się pojedynczego osobnika od rodziny pszczelej powoduje po krótkim czasie jego nieuchronną śmierć. Kompletny zaś skład rodziny pszczelej podczas lata, w pełni swego rozwoju składa się z trojakiego rodzaju osobników: matki, robotnic i trutni. Matka w normalnych warunkach bywa tylko jedna i jej zadaniem jest składanie jajeczek. Jeśli zaś chodzi o wykonywanie wszelkich prac w rodzinie pszczelej takich jak przynoszenie nektaru, pyłku, wody, budowa plastrów, wychów młodego pokolenia, utrzymywanie porządku, pilnowanie ula to zajmują się tym robotnice czyli pszczoły robocze, które w ulu stanowią najliczniejszą grupę osobników. W skład rodziny pszczelej jak wspomniałem wchodzą również trutnie (samce), ich zadaniem jest zapładnianie matek. Zapotrzebowanie na nie jest więc niewielkie, gdyż matka w ciągu swego życia, które trwa najczęściej od dwóch do trzech lat zapładniana jest tylko raz i wystarcza jej to na całe życie.
Pszczoły znane są nam zazwyczaj ze swej przysłowiowej pracowitości. Posiadają one wrodzony instynkt gromadzenia pokarmu, który jest dla nich zapasem na przyszłość. Ten to właśnie instynkt sprawia, że pszczoły starają się wykorzystać, każdy nawet najmniejszy pożytek nektarowy, czy to spadziowy lub pyłkowy. Zebranymi przez siebie zapasami pszczoły w swej rodzinie gospodarują bardzo oszczędnie i ekonomicznie dzięki czemu stały się symbolem oszczędności. Pierwsze kontakty człowieka z pszczołami polegały na rabunku miodu czy wosku.
Niewątpliwie pozyskiwanie produktów pszczelich do tej pory jest jednym z głównych celów dzisiejszego pszczelarstwa. Stąd też owady te w naszej społeczności są znane zazwyczaj ze swej pracowitości, produkcji słodkiego miodu, albo też niektórym z bezpośredniego kontaktu z żądłem pszczelim dosłowniej jadem, którego pszczoła używa tylko gdy czuje zagrożenie, a nie dla własnej przyjemności o czym wielu zapewne nie wie.
Chemizacja rolnictwa oraz stosowanie dużych ilości środków chemicznych w przemyśle i gospodarstwach domowych doprowadziło do wyniszczenia życia biologicznego w naszym środowisku i wytrucia szerokiej gamy dzikich owadów pełniących funkcje owadów zapylających. Pszczoła teraz więc dla człowieka ma znaczenie znacznie większe niż dawniej gdy jej praca mierzona była tylko wydajnością produkcji miodu czy wosku, ale obecnie przede wszystkim jest ceniona jako jeden z nielicznych owadów zapylających. Trudno sobie chyba wyobrazić dziś dobrze owocujący sad, obfite plony rzepaku i innych cennych roślin bez działalności pszczół.
Interesującymi niewątpliwie problemami w pszczelarstwie, zasługującymi w obecnych czasach na szczególną uwagę są zagadnienia związane z zanieczyszczeniem środowiska naturalnego, skażeniem przemysłowym i wpływem tych czynników na żywotność i zdrowie rodzin pszczelich, a co za tym idzie również na jakość i ilość otrzymywanych przez nas od pszczół produktów pszczelich. Rolnictwo, które nie może obejść się dziś bez obecności zapylającej pszczoły stosuje równocześnie dziś często niewłaściwie i bezmyślnie zabiegi środkami chemicznymi, chroniącymi plantacje przed chorobami, szkodnikami i chwastami, a równocześnie powodując tym samym ciągle jeszcze poważniejsze straty przez zatrucie pożytecznych owadów zapylających, którymi często niestety są pszczoły. Do zatruć pszczół dochodzi najczęściej w wyniku stosowania pestycydów o wysokiej klasie toksyczności na uprawy w czasie ich kwitnienia, przez nieprzestrzeganie okresów prewencji, stosowanie wyższych stężeń niż się zaleca. Oprócz tego należy również pamiętać o skutkach stosowania pestycydów dotyczących człowieka jako konsumenta produktów pasiecznych takich jak miód, pyłek, propolis. Straty wobec tego jakie ponosi pszczelarz w wyniku zatrucia pszczół, są w dużym stopniu wymierne i określane ilością utraconego miodu, wosku, czasem matek pszczelich lub mleczka i propolisu. Mało zaś mówi się, co jest zrozumiałe ze względu na niewymierność strat, o szerszych konsekwencjach związanych ze stanem zdrowotności rodzin pszczelich i ich wymieraniem w pasiekach, których właścicieli często nie stać na interwencję z braku środków czy fachowej wiedzy. Dzisiejsze czasy niosą więc ze sobą tyle niebezpieczeństw od niewiedzy i nieuctwa do wysoce rozwiniętej chemii i techniki.
Pszczelarstwo jest więc interesującą dziedziną w rolnictwie, ale bardzo skomplikowaną i wymagającą bogatej wiedzy przyrodniczej, a także wymagającą ciągłego dokształcania czy samokształcenia. Przekonywanie w dzisiejszych czasach o tym iż pszczoły są potrzebne nie jest chyba konieczne, gdyż wiadomo nam wszystkim o dużym znaczeniu pszczół i produktów pszczelich, które nie tylko żywią, ale i leczą.
Naszym celem jest wzbudzenie szacunku, miłości i podziwu dla tak małego stworzenia, jakim jest mała pracowita pszczółka i uświadomienie wagi problemu jakim jest mądre i rozważne współdziałanie człowieka z przyrodą - człowieka z pszczołami.
Piotr Nowak
(ekoradek)





